Bo każdy dobry uczynek musi być słusznie ukarany…

Dwa dni poświęciłam, aby pomóc dziewczynie w moim byłym miejscu pracy. . Pomyliła się. Błąd ciągną się przez ponad miesiąc. Trzeba było uzgodnić wartość magazynu, marżowanie i takie tam księgowe bzdety. Znam program, znam specyfikę firmy. Rozstaliśmy się etatowo. Ale współpracujemy. Tzn. jestem ich klientem.  Zrobiłam to za darmo. Rezygnując z własnych planów i zostawiając […]

Kanapeczki śniadaiowo – koktajlowe

– Mamutku, zrobisz małe kanapeczki – łasi się Mała Mniejsza. – Takie dobre tylko ty potrafisz – dosładza Mała Większa. Więc robię, choć lenia złapałam. Składniki: 2 bagietki, 3 jajka na twardo, 15 dag żółtego sera, puszka tuńczyka w sosie własnym, szczypiorek majonez do połączenia składników, pieprz i sól do smaku, Bagietki wydrążyć. Jajka na […]

Ciągle pada…

Wypicie kolejnej kawy (3? 4? straciłam rachubę) grozi zatrzymaniem akcji serca. Mimo to powieki lecą w dół. Nic tylko kocyk i książka. Ale robota sama się ie zrobi… Pranie „suszy” mi się trzeci dzień. Co trochę przeschnie, deszcz zmoczy. Koty snują się po ganku. I z wyrzutem patrzą gdy je przeganiam spod nóg. Pies nawet […]

Na opak – czyli moja droga do macierzyństwa

– Jesteś moim kochanym Mamutkiem. – powiedziała kiedyś moja, wówczas kilkuletnia córka.  Więc zostałam domowym Mamutkiem. A że jestem słusznych rozmiarów przylgnęło do mnie to zdrobnienie. I chyba je polubiłam. Moje córki są dla mnie niespodzianką. I to najbardziej niespodziewaną niespodzianką. Miało ich nigdy nie być. Wyszłam za mąż bardzo wcześnie – zaraz po maturze. […]

Siedem plag egipskich – czyli przyroda atakuje cz.2

Nasz dom kupiliśmy we wrześniu i od razu się do niego wprowadziliśmy. Cała historia z jego kupnem to materiał na osobną opowieść.  Kiedyś ją tu z pewnością opiszę. Przez całą jesień i zimę nękały nas myszy. Mało brakowało a skończylibyśmy jak Popiel. Nadeszła wiosna. Słoneczko przygrzało, teren wokół posprzątaliśmy (bo poprzedni właściciele część rzeczy sprzątali […]

Dzik jest dziki, dzik jest zły

Ja też jestem zła. I wściekła. I na głodzie kofeinowym. Wczoraj nie kupiłam kawy.  Tak to bywa z niskociśnieniowcami-nałogowcami. Warczę. I psuje mi się klawiatura. I sparzyłam się. I kleszcz mi się wkręcił pod kolanem. Temu przynajmniej mogłam się odwdzięczyć zabijając „na śmierć”. W zasadzie to mogłabym stworzyć listę, kogo pogryźć. A że jestem bardzo […]